Odkrycie studni z okresu wpływów rzymskich

Fot. 5. Górny wieniec cembrowiny z widocznym na dole elementem konstrukcyjnym zaopatrzonym w prostokątny otwór

Badania archeologiczne na stan. nr AZP 59–64/13 w Kaniach, gm. Brwinów, pow. pruszkowski, odbyły się w dniach 10.07–26.07.2013 r. i miały charakter badań ratowniczych, wyprzedzających planowane działania inwestycyjne, związane z budową instalacji wodociągowej przez działającą z ramienia Gminy Brwinów firmę MT Łupiński Pracownia Projektowa. Prace wykopaliskowe prowadzone były pod kierownictwem mgr Doroty Słowińskiej z Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy w Pruszkowie. Miały one na celu odkrycie, rozpoznanie i zadokumentowanie w miarę możliwości i potrzeb w całości, odsłoniętych na trasie planowanej inwestycji obiektów archeologicznych, które zostałyby zniszczone w trakcie prac budowlanych, jak również zabezpieczenie odkrytego ruchomego materiału zabytkowego.

Pierwsze systematyczne badania wykopaliskowe na stan. nr AZP 59–64/13 w Kaniach, miały miejsce w latach 1995–1998, w trakcie których odsłonięto pozostałości po piecach kotlinkowych do wytapiania żelaza, piecu do wypalania wapna oraz paleniskach, świadczące o istnieniu tutaj w 1. poł II w. p.n.e. – koniec II w. n.e. osady zajmującej się hutniczą produkcją żelaza.

Pracami archeologicznymi w roku 2013 objęta została cała trasa budowy instalacji wodociągowej w sięgaczu ul. Polnej, gdzie poza badaniami wykopaliskowymi na obszarze stanowiska, prowadzone były również w jego strefie ochronnej prace o charakterze stałych nadzorów archeologicznym w trakcie działań inwestycyjnych.

Podczas przeprowadzonych na stanowisku prac terenowych odkryto 44 obiekty archeologiczne o charakterze osadniczym i produkcyjnym. Pierwsze z nich to przede wszystkim różnej wielkości jamy posłupowe (14 obiektów), które zawierały bardzo mało materiału zabytkowego. Zupełnie inaczej pod tym względem wyglądały dwa duże obiekty, będące najprawdopodobniej pozostałościami po półziemiankach. Zarówno jeden jak i drugi, charakteryzował się wyjątkowo intensywną obecnością materiału zabytkowego w postaci bardzo licznych fragmentów naczyń glinianych o różnej funkcji i zastosowaniu oraz kości zwierzęcych. Wystąpiły tutaj również, bardzo charakterystyczne dla kultury przeworskiej we wczesnym okresie wpływów rzymskich, dwa naczynia gliniane zachowane niemal w całości, mianowicie miseczka i kubek, a także ciężarek kamienny i paciorek ? gliniany.

Obiekty o charakterze produkcyjnym to wyłącznie relikty pieców kotlinkowych do wytopu żelaza, których stropy w niektórych przypadkach zostały naruszone przez utwardzającą drogę warstwę gruzu budowlanego. Zarejestrowano 22 kotlinki wypełnione w różnym stopniu soplami bądź destruktem żużla dymarskiego oraz intensywnie czarną spalenizną. Powiększają one liczbę tego typu obiektów odkrytych dotychczas na stanowisku w Kaniach i dostarczają kolejnych świadectw na obecności w tym miejscu osady produkcyjnej, zajmującej się w mniejszym lub większym stopniu hutnictwem żelaza.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak, odsłonięta w południowym skraju wykopu studnia, która z uwagi na swoją konstrukcję, wydaje się być unikatowa nie tylko na obszarze Mazowsza, ale być może również na terenie ziem polskich. To co wyróżnia studnię z Kań od innych tego typu obiektów datowanych na okres wpływów rzymskich, dotyczy zastosowania przy budowie cembrowiny konstrukcji sumikowo-łątkowej, która jest raczej charakterystyczna dla budownictwa mieszkalnego. Najczęściej, ściany czworokątnej cembrowiny studni budowane były w konstrukcji zrębowej, polegającej na poziomym układaniu jedno na drugim bierwion lub dranic, które w narożnikach połączone są ze sobą w tzw. węgły za pomocą półkolistych bądź prostokątnych wycięć. Stosunkowo rzadziej spotykana na obszarze ziem polskich, jest konstrukcja cembrowiny z poziomo lub pionowo ustawionych dranic, które wspierały się na szkielecie w postaci wbitych pionowo czterech słupów i połączonych ze sobą poprzecznymi belkami. W przypadku studni z osady hutniczej w Kaniach, mamy do czynienia z zupełnie odmienną konstrukcją cembrowiny, której drewniane elementy zachowały się w bardzo dobrym stanie. Ten stan zachowania zapewniły wyjątkowo korzystne dla drewna archeologicznego warunki depozycji, co z kolei w bardzo znaczny sposób utrudniało dokumentację i eksplorację obiektu, który regularnie był zalewany przez napływające do wykopu wody zaskórne (wierzchówki). Dodatkowym utrudnieniem był brak możliwości większego poszerzenia wykopu w miejscu odkrycia studni, z jednej strony, dosłownie, związany z wynikającymi stąd utrudnieniami w przejezdności drogi, z drugiej natomiast z ograniczeniami w zakresie własności prywatnej.

Strop studni zarysował się ok. 0,40 m poniżej współczesnego poziomu gruntu w formie raczej regularnej, owalnej jamy o wymiarach 4 m × 3,50 m i intensywnie ciemnoszarej barwie. Następnie na głębokości ok. 2,10 m, pojawił się zarys cembrowiny w postaci bardzo wyraźnie wyróżniającej się kolorem czworokątnej plamy ciemnoszaro-brunatnej ziemi, pod którą wystąpiły pierwsze, drewniane elementy studni (słup i dranica). W trakcie dalszej eksploracji obiektu odsłonięta została cała cembrowina o wymiarach ok. 1,40 m × 1,20 m, zbudowana w konstrukcji sumikowo-łątkowej. Funkcję poziomych elementów konstrukcyjnych (sumiki), pełniły tutaj dranice, najprawdopodobniej dębowe, o szerokości od 20 do 50 cm, które wsunięte zostały w pionowo wyżłobione rowki, tzw. pazy, umieszczone w wbitych w ziemię czterech słupach (łątki) o średnicy 70–85 cm. Każdy ze słupów (drzewo liściaste, najprawdopodobniej dąb lub grab) zaopatrzony został w dwie pazy i zaciosany na długości ok. 50 cm. Zachowana wysokość cembrowiny wynosiła ok. 1,30 m i obejmowała cztery wieńce dranic, które w kilku przypadkach mają na końcach bardzo wyraźnie widoczne zaciosy, wykonane w celu łatwiejszego umieszczenia dranicy w pazach. Całe dno studni wyłożone było średniej wielkości kamieniami i znajdowało się na głębokości ok. 3,40 m od powierzchni, na poziomie właściwych wód gruntowych. Wszystkie elementy konstrukcyjne były bardzo ściśle do siebie dopasowane, co zapewniało większą szczelność całej konstrukcji, zaś ewentualne szczeliny były starannie wypełnione gliną i korą brzozową, której obecność stwierdzono w trakcie eksploracji obiektu. W bliskim sąsiedztwie studni odsłonięto również kilka dołków posłupowych, świadczących najprawdopodobniej o istnieniu jakiejś niewielkiej budowli naziemnej o konstrukcji słupowej, pełniącej funkcję zadaszenia obiektu. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj wyróżniająca się wielkością jama posłupowa, która być może jest pozostałością po znajdującym się w tym miejscu żurawiu, służącym do wyciągania wiadra z wnętrza studni. Być może jednak mamy tutaj do czynienia z zupełnie innym rozwiązaniem sposobu czerpania wody, mianowicie bardzo możliwe jest, że jakąś funkcję w tym zakresie pełniły dwa zaciosane na końcach elementy (słupki) z wyciętymi w górnej części prostokątnymi otworami, w których być może umieszczona była belka z zawieszonym na linie wiadrem.

W przypadku studni z osady hutniczej w Kaniach interesujący jest również fakt, że brak jest tutaj jakiejkolwiek konstrukcji kamiennej, mającej za zadanie umocnienie drewnianej cembrowiny od zewnątrz. Takie konstrukcje występują bardzo często w tego typu obiektach, posiadających zarówno czworokątną jak i okrągłą cembrowinę. Być może wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy, a właściwie jego braku, jest właśnie zastosowana w przypadku studni z Kań konstrukcja sumikowo-łątkowa, która nie wymagała dodatkowego umocnienia oraz zabezpieczenia kamieniami i zapewniała prawidłowe funkcjonowanie obiektu.

Bardzo skromny materiał zabytkowy odkryty w trakcie eksploracji studni, stanowi ok. 20 fragmentów różnego rodzaju naczyń glinianych oraz fragment zeszkliwionej polepy szybowej pieca do wytapiania żelaza wraz z fragmentem żużla dymarskiego. Niewielkie nagromadzenie zabytków ruchomych wydaje się przemawiać za użytkowaniem studni do końca funkcjonowania osady, kiedy to została celowo zasypana. Świadczy o tym bardzo dobry stan zachowania ścian cembrowiny, które nie uległy zawaleniu. Bardzo częstym zjawiskiem na osadach kultury przeworskiej jest wtórne wykorzystanie nieczynnej studni, bądź też pozostałego po niej szybu jako „śmietnika”. Nieliczne fragmenty ceramiki odkryte w stropie, środkowej partii wypełniska, jak również w spągu obiektu, niewątpliwie wykluczają taką, „niechlubną”, funkcję studni z Kań.

Obecnie drewniane elementy cembrowiny studni odkrytej na ul. Polnej w Kaniach, przechowywane są w wodzie w ogrodzie Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy w Pruszkowie. Pozyskanie odpowiednich środków finansowych umożliwi ich konserwację i przeprowadzenie m. in. analiz dendrochronologicznych, umożliwiających precyzyjne datowanie obiektu.

Osada w Kaniach jest jedną z wielu osad hutniczych Mazowieckiego Centrum Metalurgicznego na obszarze Równiny Błońskiej na zachodnim Mazowszu, drugiego co do wielkości ośrodka masowej produkcji żelaza na terenach zajętych osadnictwem ludności kultury przeworskiej w okresie wpływów rzymskich, odkrytego i kompleksowo badanego przez mgr. Stefana Woydę. Prowadzone przez Niego szerokopłaszczyznowe badania wykopaliskowe umożliwiły pokazanie naukowcom i miłośnikom archeologii ogromnej skali zjawiska, związanego ze starożytną metalurgią żelaza i dały instytucji Patrona solidne podstawy pod kolejne, miejmy nadzieję realizowane z nie mniejszym rozmachem, prace terenowe.

Zarówno odsłonięte na stan. nr AZP 59–64/13 w Kaniach obiekty archeologiczne (piece kotlinkowe), jak i pozyskany podczas prac wykopaliskowych materiał zabytkowy (fragmenty naczyń glinianych), potwierdzają w zasadzie wcześniejsze wyniki badań powierzchniowych, łączących stanowisko, m. in. z reliktami osady produkcyjnej (hutniczej) ludności kultury przeworskiej. Bardzo wstępny przegląd najbardziej charakterystycznych fragmentów ceramiki pozwala z dużym prawdopodobieństwem odnieść metrykę tej części osady do faz B1–B2 okresu wpływów rzymskich (pocz. I w. n.e. – pocz. 2 poł. II w. n.e.). Bardziej szczegółowe wnioski dotyczące chronologii oraz charakteru i funkcji osady hutniczej w Kaniach na tle innych tego typu stanowisk tworzących Mazowieckie Centrum Metalurgiczne, będą możliwe po dokładnej i kompleksowej analizie całości materiału zabytkowego odkrytego na stanowisku.

Robert Wereda (MSHM)

heasliprtt trovinger-ervin@mailxu.com